Urlop w Rep. Cz.:CZeCOTTourmapsCzechy WschodnieMorawsko-Śląski regionUNESCOAktywny wypoczynekRozkłady jazdyGEOFUN

Bogusław Geotata

Jestem ojcem-założycielem tej gry i prawdopodobnie dlatego nazywam się Geotata. W trakcie gry będę Twoim przewodnikiem, doradcą, hodowcą roślin i będę miał wiele innych funkcji.

Płeć: Mężczyzna
Stan cywilny: Wolny, bezdzietny
Wiek: Jestem młody, ale czas płynie
Hobby: sport, podróże, śmiech, po prostu być aktywnym aktywnie
Ulubione danie: świeże rogaliki, schabowy, polędwica w sosie, makarony azjatyckie, soczewica (tylko wtedy, gdy przez cały weekend jestem sam), sałatka włoska, „topielce”, wędzone mięso, gulasz, … krótko mówiąc smakują mi zwykłe dania kuchni czeskiej
Ulubiony napój: Nie ma nic lepszego od schłodzonego piwka, ale poza tym piję wodę, jest po prostu doskonała
Ulubione drużyny: Kibicuję tej drużynie, która wygrywa, ale czasami i tej, która przegrywa
Ulubiony kraj: Czechy piękne, Czechy moje

 

Gie!

Jestem ojcem i głową tej całej zabawy określanej mianem GEOFUN. Moje imię i nazwisko, to Bohuslav Geotata. Urodziłem się wiele lat temu. Może to uściślę,… było to co najmniej w zeszłym tysiącleciu. Na Facebooku podałem nieprawdziwą datę urodzenia (FB zmusił mnie do wypełnienia czegoś).

Geotata

Moje dzieciństwo było fantastyczne, bardzo lubiłem chodzić do podstawówki, były tam fajne nauczycielki, zabawni koledzy. Moim marzeniem było zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale jego realizacja była skomplikowanym zadaniem, więc w końcu dałem sobie z tym spokój. Przez długi czas zastanawiałem się, która szkoła średnia będzie dla mnie odpowiednia, w końcu wybrałem liceum ogólnokształcące. Wszyscy wokół powtarzali mi w kółko, że w ten sposób w te sposób nic nie tracisz. W liceum ciągle ode mnie coś chcieli, same zadania, testy, ćwiczenia i sprawdziany. Po maturze swojej karierze na studiach powiedziałem Sayonara.

Postanowiłem założyć trapery i wyjechałem w świat zbierać doświadczenia. Przede mną mnóstwo nowych miejsc stało otworem i mogę tylko potwierdzić słowa mamy Foresta Gumpa: „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz“. Niemniej po powrocie do Czech doszedłem do wniosku, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Po tych wędrówkach przyszedł czas na proste i zarazem niełatwe pytanie: :W jaki sposób zarobić mnóstwo pieniędzy i nie namęczyć się przy tym?:. Znalezienie odpowiedzi na to pytanie było niełatwym zadaniem, ale udało się! Wystarczyło trochę szczęścia, ale więcej Ci nie powiem. Mogę tylko nadmienić, że nie było w tym żadnej lewizny!!!

Życie w przepychu zaczęło mnie wkrótce nudzić. Więc zadałem sobie nowe pytanie: „W jaki sposób pozbyć się nudy?“ Zastanawiałem się we dnie i w nocy, dlatego znowu zacząłem podróżować, skakać na spadochronie w przepaść a następnie wspinać się na szczyty, uczyć się pilotażu, nurkowałem na dno Bajkału, przepłynąłem Morze Martwe (i przeżyłem), wykonałem za sobą tysiąc fikołków, poleciałem na księżyc, zjechałem na nartach z Mount Everestu, przebiegłem Rosję wzdłuż i wszerz i z powrotem, zwiedziłem wszystkie cuda świata od egipskich piramid po Machu Picchu. Tam znowu doszedłem do wniosku, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Najpierw pomyślałem, co to dokładnie oznacza, ale posłuchałem instynktu i jak najkrótszą droga wróciłem do ojczyzny.

I znowu zadałem sobie to samo pytanie. Odpowiedź była jasna. Stworzę grę… jakiej świat nie widział. O swoim pomyśle porozmawiałem z kilkoma znajomymi, takimi jak Oskar Schindler lub z młodym Sodomką, a mój pomysł spodobał się również Magdzie Rettigowej i ostatecznie obiecali mi pomóc. Wynająłem kilku pracowników, którzy mordowali się przy realizacji mojego marzenia o genialnej grze.

Moje zadanie brzmiało jasno. Gra musi być nowoczesna, musi wykorzystywać nowoczesne technologie i będzie się w nią grać w ciekawych miejscach. Jakie będzie najlepsze miejsce do rozpoczęcia gry? Wybór padł na mój region rodzinny, czyli Pogranicze Czesko-Morawskie. Wierzę, że moi pracownicy wykonali kawał dobrej roboty, niemniej jest to pierwszy „job” tego typu, więc postaramy się  znaleźć wszystkie słabe miejsca i poprawić nasze obecne zadania.. Ponadto wraz z pracownikami tworzyliśmy taką grę, aby była jak najbardziej ekologiczna, dlatego nie ma w niej żadnych papierów, kodów, oznaczeń, kryjówek, wszystko tylko w telefonie i wirtualnie. Jest zabawna i jej zadaniem jest wyciągnięcie ludzi na dwór, w piękne miejsca, najlepiej całe rodziny czy grupy ludzi, ponieważ w większej grupie jest więcej zabawy. W grę mogą grać również pojedyncze osoby. A ponieważ jest to dowcipna gra geoloklacyjna, ochrzciłem ją mianem GEOFUN.

  Jeśli chcesz skontaktować się ze mną nieoficjalnie, możesz do mnie napisać pod adres geofun@geofun.cz

  Nie zapomnij śledzić nasz Facebook, gdzie wszystkim kieruję. Będę na nim umieszczać wszystko, o czym warto wiedzieć w GEOFUN-ie, czasami spróbuję zapodać jakiś żart i coś innego, sam dokładnie jeszcze nie wiem, co…

Mam nadzieję, że wkrótce wypróbujesz GEOFUN!

Na razie GIE!

  Zdjęcia Bogusława Geotaty

foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto